Od godziny 14 na Bydgoskiej Szkole Wyższej odbyła się debata którą uczelnia zorganizowała wspólnie z Federacją Młodych Socjaldemokratów. Dyskutowano o temacie którym przez ostatnie tygodnie żyje Internet, czyli umowie ACTA. Niestety nie spotkała się ona ze zbyt dużym zainteresowaniem internautów i uczestniczyło w niej zaledwie kilkanaście osób.
W dyskusji wziął udział rektor BSW prof. nadzw. Dr hab. Sławomir Tecław, socjologowie: dr Sławomir Sadowski i dr Michał Cichoracki oraz politycy: poseł Kosma Złotowski z PiS i radny Jacek Bukowski z SLD.
ACTA w interesie korporacji
Wszyscy uczestnicy debaty byli zgodni co do jednego, że umowa ACTA działa w interesie wielkich korporacji którzy są autorami praw autorskich. Zgodność wśród uczestników debaty była także w kwestii, że rząd źle zrobił nie konsultując swoich kroków ze społeczeństwem.
Zdaniem doktora Sadowskiego ACTA wymusza na rządach które je przyjęły dbanie o interesów korporacji będących właścicielami patentów i praw autorskich. W ten sposób te rządy stają się zakładnikami korporacji – Dochody roczne części korporacji są większe niż roczne PKB Polski – podkreślił dr Sławomir Sadowski.
Siła internetu
W opinii doktora Sadowskiego internauci wyszli na ulicę, żeby zaprotestować przeciwko wprowadzeniu regulacji prawnych za ich plecami. Sadowski przypomniał, że przez długi czas prace nad ACTA toczyły się w tajemnicy.
Ci ludzie którzy wychodzą na ulicę walczą o swoją ideę – zauważa doktor Cichoracki, który po namowie swoich studentów wziął udział w jednej z bydgoskich manifestacji. Jego zdaniem rząd popełnił duży błąd bowiem dał obywatelom pretekst do wychodzenia na ulicę – Może to świadczyć o tym, jakie duże są naciski do przyjęcia tego porozumienia, skoro rząd działa wbrew swojemu interesowi. Cichoracki uważa, że ruch który pojawił się przeciwko ACTA może być dla rządu problem także z tego powodu, że nie ma w nim przywódców, a co za tym idzie rząd nie wie z kim walczyć.
Rektor BSW dr Tecław przyznał, że protesty jakie miały miejsce w Polsce pokazują siłę internetu, który pozwolił się tak łatwo tej grupie społecznej skrzyknąć. W czasie pierwszej manifestacji odbywało się posiedzenie Rady Miasta. Byliśmy pod dużym wrażeniem widząc niespotykany dotąd tłum wchodzący na Stary Rynek – mówił radny Jacek Bukowski.
Wstrzymanie ratyfikacji błędem
Zdaniem posła Kosmy Złotowskiego umowa ACTA powinna jak najszybciej trafić pod ratyfikację parlamentu. W chwili obecnej niemal pewne jest, że Sejm ją odrzuci – uważa Złotowski. W jego opinii wstrzymywanie ratyfikacji stawia nasz kraj w sytuacji, że podpisaliśmy dokument, ale jeszcze go nie ratyfikowaliśmy i w przypadku przyjęcia umowy przez Parlament Europejski duża część tego dokumentu w Polsce i tak będzie obowiązywać.
Radny Jacek Bukowski zwraca uwagę na ryzyko, że może dojść do sytuacji jak z ratyfikacją Konkordatu z Watykanem. Dokument przez długi czas leżał w szufladzie, a gdy pojawiły się korzystne warunki na szybko ratyfikowany przez parlament. Rząd być może chce poczekać, aż zakończą się protesty na ulicach – podkreśla Bukowski.
W tym samym czasie w Warszawie odbywała się debata poświęcona zagadnieniom ACTA z udziałem premiera Donalda Tuska. Szerzej o tej debacie napiszemy wieczorem na naszych łamach.

















