Przewodniczący Rady Miasta Roman Jasiakiewicz w rozmowie z nami komentuje odwołanie Włodzisława Gizińskiego z funkcji przewodniczącego Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej oraz odnosi do swobody realizowania samorządowego programu przez partie wygrywające wybory.
Dr W. Giziński podjął natomiast bardzo ważny temat, czy przy realizacji założeń ugrupowań politycznych, które wygrywają wybory, radni mogą mieć własne poglądy czy mogą myśleć samodzielnie, a przede wszystkim czy mogą realizować swój program wyborczy, czy też po wyborach mają o tym wszystkim zapomnieć.
Myślę, że potrzeba jest tutaj daleko posunięta umiejętność korelacji samodzielności radnych z widzeniem założeń ugrupowań politycznych, które wygrywają wybory i winno to dotyczyć wyłącznie spraw merytorycznych. Nie znaczy to jednak, że ugrupowań politycznych nie wolno krytykować. Wolno. Dr W. Giziński poruszył bardzo ważne kwestie, zyskał swoją odwagą bardzo wiele sympatii. Sądzę również, że pozyskał dla swego ugrupowania poprzez tę wypowiedź wielu zwolenników i wiele szacunku. Najmniej bowiem cenimy sobie bezmyślność i skrajne partyjniactwo. Trzeba mieć w sobie wiele odwagi, by w niełatwej politycznej sytuacji przedstawić własne poglądy. Dr W. Giziński potrafił to uczynić.
Ci, którzy potem usunęli dr W. Gizińskiego z funkcji przewodniczącego klubu radnych PO RP, widocznie nie są jeszcze na etapie wyrażanych przez niego subtelności. „Ręczne” sterowanie życiem publicznym nie zdaje egzaminu, czego przykładem są demonstracje, ostatnio młodzieży, związane z dokumentami ACTA.
Więcej w jutrzejszym wywiadzie z Romanem Jasiakiewiczem, poświęconym jego wizji na rozwój Bydgoszczy, budowanie metropolii i funkcjonowaniu społeczeństwa obywatelskiego.


















