W przyszłym tygodniu Radosław Osuch zakończy kompletowanie składu I-ligowego Zawiszy. Ostatnim wzmocnieniem bydgoskiego klubu ma być obrońca ŁKS, Cezary Stefańczyk.
Obaj notariusze piątkowego kontraktu, nie ujawnili szczegółów finansowych. Według naszych źródeł, Moderator za reklamę na koszulkach zapłacił około 150 tysięcy złotych. - Obecnie działamy na lokalnym rynku - zaznaczył prezes Bogucki. - Jesteśmy właściwie pierwszą poważną firmę, która zgodziła się wejść w sponsoring Zawiszy. Jak poinformowały zainteresowane strony, rozmowy odnośnie wspomnianej umowy nie trwały dłużej niż piętnaście minut.
- Ostatnio Zawisza nie miał dobrej marki. Od jakiegoś czasu to się zmienia. Już teraz mamy najlepszych kibiców w I lidze. Podpisaliśmy umowę z firmą Moderator. Za jej przykładem powinni pójść również inne przedsiębiorstwa, które dotychczas nie zgadzały się na reklamę poprzez piłkę nożną - tłumaczy Osuch.
W przyszłym tygodniu Radosław Osuch powinien też zamknąć sprawy transferowe. Obecnie oczekuje na przyjazd bułgarskiego bramkarza Boyana Pejkova. Niestety, na lotnisku w Sofii zatrzymał go nagły atak zimy i w Bydgoszczy zobaczymy go najprędzej pod koniec weekendu. - Liczymy, że będzie sporą konkurencją dla Andrzeja Witana. A konkurencja to najlepszy trener - ocenił Osuch.
Nie jest tajemnicą, że Zawisza szuka jeszcze prawego obrońcy. Tutaj mamy dla kibiców niespodziankę, bo na powrót do Bydgoszczy szykuje się Cezary Stefańczyk z bankrutującego ŁKS Łódź. - Obecnie rozwiązuje swój kontrakt w Łodzi i najpóźniej we wtorek spodziewamy się jego przyjazdu. Wskutek tego odwołałem przyjazd zagranicznego zawodnika. W Zawiszy zostanie też raczej testowany pomocnik Mateusz Mąka - podsumował Osuch.
Natomiąst już w najbliższy piątek o godzinie 12:00 bydgoszczanie w swoim pierwszym sparingu zmierzą się z Nielbą Wągrowiec.

















