Nie chcieli samochodu

W piątek 14 grudnia w Galerii Pomorskiej odbył się finał zabawy pt. „Hawajskie święta”. W tym dniu na klientów centrum handlowego czekały nie lada promocje. Na tych, którzy w galerii wydali minimum 50 zł i wypełnili formularz zgłoszeniowy, czekała nagroda główna – Opel Corsa. Wystarczyło wskazać liczbę prezentów znajdujących się w konkursowym samochodzie. Całość prowadziła Izabela Lizewska, a gościem specjalnym imprezy był tancerz, znany z programu Taniec z  Gwiazdami, Robert Kochanek.


Zapytaliśmy prowadzących imprezę o przebieg zabawy Hawajskie Święta.

Izabela Lizewska: Dzisiaj jest finał zabawy zorganizowanej przez Galerię Pomorską, która trwała od 16 listopada. Wystarczyło wydać 50 zł i wypełnić kupon konkursowy. Można było wówczas wziąć udział w zabawie. Należało  jednak zgadnąć, ile upominków świątecznych znajduje się w samochodzie.  Osoba, która wytypuje poprawną liczbę, ma szansę na wyjechanie stąd autkiem. Przypomnijmy, że mamy dzisiaj Tropikalną Noc Zakupów, a atmosferę dodatkowo podgrzewa obecność Roberta Kochanka.

Robert Kochanek: Tak, tak, dorzucam do ognia. Na pewno jest cieplej dzięki gorącym rytmom oraz machaniu nogami na wszystkie strony. Ja wyginam śmiało moje ciało i zachęcam tu wszystkich do wspólnej zabawy. To, co mnie ucieszyło, to Wasze dzieci. Są one tutaj w Bydgoszczy świetne. Ale ich dziadkowie też się rozkręcali.

M. G.: Rozumiem, że dzisiaj zapraszasz do tańca wszystkich. Nie tylko dzieci, ale również ich rodziców i dziadków.

R. K.: Może to co powiem wyda się dziwne, ale uważam, że Polacy są mega rozśpiewanym i roztańczonym narodem. Jednak zżera nas niestety wstyd. Dzisiaj jest jednak inaczej. Wszyscy mamy na myśli cudowną wycieczkę, być może gdzieś tam na Hawaje i od razy wszyscy czujemy się zrelaksowani, uśmiechamy się i oczywiście tańczymy.

I.L.: Ja jeszcze chciałam dodać, że dzięki Robertowi dowiedzieć się można było, że klienci Galerii Pomorskiej poruszają się ze swingiem w biodrach.

R.K.: Oj tak. Nie u jednego tutaj zauważyłem taki swing. W szczególności potrafią to kobiety, kiedy odwiedzają poszczególne butiki.

M.G. To teraz może swing w przyszłość. Możecie zdradzić użytkownikom naszego portalu, jakie macie plany na Sylwester?

R.K.: Owszem, na dzień dzisiejszy Sylwester to praca, praca, praca. Ja będę umilał imprezę poprzez swoje uiejętności. Umilę tę noc swoim repertuarem tanecznym. Będą to rytmy typowo łacińskie: salsa, mambo, samba. Szykuje się wspaniała zabawa.

I.L.: Mówiąc o Sylwestrze, ja zapraszam tego dnia do obejrzenia programu Pytanie na śniadanie. Z Leszkiem Czajką będziemy radzić, w co się ubrać, aby dobrze wyglądać w tę wyjątkową noc. Gorąco polecam.

R. K.: Warto obejrzeć, to są ludzie którzy się na tym znają i na pewno pokażą coś fajnego.

Wielkim zaskoczeniem, nie tylko dla prowadzących zabawę, był finał konkursu. Policzono, że w samochodzie znajdowały się 63 prezenty. Taką liczbę prawidłowo wytypowało ponad 100 klientów Galerii pomorskiej.  Spośród nich o godz. 23 rozpoczęło się wyczytywanie potencjalnych zwycięzców, zaczynając od tych, którzy najszybciej zrobili zakupy za minimum 50 zł i wrzucili los. Niestety, ku zaskoczeniu, na słowa zachęcające do odbioru kluczyków długo nikt się nie zgłaszał, a przybycie osobiste na finał konkursu stanowiło warunek odebrania nagrody. I tak finał przedłużył się o kilkadziesiąt minut, aż w końcu pojawił się zwycięzca.

Można tylko domniemywać, że przyczyną takiej sytuacji jest niedoczytanie regulaminu konkursu przez klientów Galerii Pomorskiej. Być może na frekwencji zaważyła też zbyt późna pora finału.  Pocieszające jest to, że prawdopodobnie już nigdy nie dowiedzą się, że wygrali samochód.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *