Jak informuje prezes firmy Remondis Polska Grzegorz Hoppe w piśmie które trafiło na ręce prezydenta Bydgoszczy, nasze miasto zamiast budować za setki milionów złotych spalarnie śmieci, może poradzić sobie z problemem utylizacji śmieci inwestując maksymalnie 15 milionów złotych.
Według Grzegorza Hoppe sortownie firmy Corimp, Remondis i ProNatura mają roczną moc przerobową 172 tys. ton. Do tego jego firma buduje kompostownie o mocy przerobowej 35 tys. ton. Żeby system utylizacji odpadów w Bydgoszczy działał sprawnie, w opinii prezesa Hoppe wystarczy budować zakład wytwarzania paliw alternatywnych za 12-15 mln złotych.
Związku z tym listem radny PiS Tomasz Rega wystosował do prezydenta Rafała Bruskiego interpelacje, z której pyta czy związku z tymi propozycjami konieczna jest budowa kosztownej i budzącej kontrowersje wielu mieszkańców Bydgoszczy spalarni.
Alternatywne propozycje wobec spalarni zamierzają przedstawić prezydentowi także ekolodzy z Bydgoskiego Forum Ekologicznego.

















