W środę o godzinie 14 w Inowrocławiu otwarte została wydłużona ulica Metalowców, nazywana także ,,małą obwodnicą”, gdyż łączy ulicy Dworcową (wlot od strony Bydgoszczy) z ulicą Toruńską (wlot od strony Torunia).
Dzięki tej inwestycji kierowcy będą mogli przejechać przez Inowrocław bez konieczności wjazdu do centrum. Ulica Metalowców jest drogą jednopasmową należy nadmienić jednak, że jest to inwestycja realizowana z pieniędzy miejskich przy wsparciu Unii Europejskiej – 50% środków dołożył Pan marszałek województwa. Tylko dzięki temu mogliśmy tę inwestycję zrealizować. Ulicę która będzie wykorzystywana do ruchu tranzytowego, z ominięciem przejazdu przez centrum miasta Inowrocławia, stąd też nazwa małej obwodnicy – wyjaśnia nam prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza.
Otwarcie tej inwestycji nie oznacza jednak koniec gehenny dla kierowców. Wjazd i wyjazd z ulicy Metalowców do najłatwiejszych nie należy. Pomóc by mogła sygnalizacja świetlna, którą prezydent Brejza chciałby zamontować. Tyle, że leży to w gestii Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która pierw chce przeprowadzić analizy.
Miasto Inowrocław chce także wydłużyć ulicę Wojska Polska aż do skrzyżowania z ulicą Staszica, co by ułatwiło komunikację z centrum osiedla Rąbin. Do tego GDDKiA musiała by jednak przebudować rondo leżące na drodze krajowej, problem w tym, że dyrekcja nie ma na to pieniędzy – Cały projekt to są dwa łączniki. Jeden, który dzisiaj otworzyliśmy. Drugi przedłużenie ulicy Wojska Polskiego z ulicą Staszica – wyjaśnia wiceprzewodniczący Rady Miasta Inowrocławia Maciej Szota. Dalsze odwlekanie realizacji tej inwestycji może skutkować utratą dofinansowania unijnego i koniecznością zwrotu wsparcia uzyskanego na budowę otwartego w środę odcinka ulicy Metalowców.
Brak konkretów co do prawdziwej obwodnicy
Do dnia dzisiejszego nie została wbita nawet łopata, w miejscu gdzie ma być prawdziwa obwodnica. Przez ostatni okres czasu mieliśmy dwóch posłów z Platformy Obywatelskiej, którzy w niczym nam nie pomogli. Pokazuje to jaka jest skuteczność elit parlamentarnych wywodzących się z naszego miasta – uważa Marcin Wroński, który ma obawy, że obwodnica Inowrocławia nigdy nie powstanie.


















