
W Paterku, w gminie Nakło nad Notecią, planowana jest przemysłowa instalacja do produkcji biometanu. Lokalizacja wzbudza poważny niepokój: teren graniczy bezpośrednio z obszarami chronionymi sieci Natura 2000. Mieszkańcy protestują, ekolodzy szukają twardych argumentów, a postępowanie administracyjne nadal trwa. Decyzji środowiskowej nie ma.
Czym jest planowana biometanownia w Paterku
Biometanownia to instalacja przemysłowa, która przetwarza odpady organiczne, przede wszystkim biomasę rolniczą, w procesie beztlenowej fermentacji. Powstały w ten sposób biogaz jest następnie oczyszczany do postaci biometanu, czyli gazu o parametrach zbliżonych do gazu ziemnego. Biometan uznawany jest za odnawialne źródło energii i może być wtłaczany bezpośrednio do sieci gazowej lub służyć jako paliwo transportowe.
Planowana inwestycja miałaby stanąć w miejscowości Paterek należącej do gminy Nakło nad Notecią, w województwie kujawsko-pomorskim. Sama technologia nie jest novum. Problem tkwi w lokalizacji.
Dlaczego lokalizacja przy Dolinie Noteci budzi niepokój
Paterek graniczy bezpośrednio z obszarami chronionymi w ramach europejskiej sieci Natura 2000. Mowa o obszarze Dolina Noteci, obejmującym dwa odrębne kody ochronne: PLH040004 oraz PLB300015. To nie jest zwykły zielony skwer na obrzeżach miejscowości. Dolina Noteci to kluczowy korytarz ekologiczny o znaczeniu ponadregionalnym, siedlisko rzadkich gatunków ptaków i rozległych terenów podmokłych, wrażliwych na każdą zmianę chemizmu wód.
Właśnie ta bliskość sprawia, że inwestycja wymaga szczególnie rygorystycznej oceny oddziaływania na środowisko. I właśnie dlatego mieszkańcy, ekolodzy i instytucje administracji publicznej przyglądają się sprawie z taką uwagą.
Co grozi Dolinie Noteci w ocenie postępowania środowiskowego
Tereny podmokłe są wyjątkowo czułe na zmiany w otoczeniu. W toku postępowania administracyjnego wskazuje się kilka konkretnych obszarów ryzyka: możliwe zaburzenie stosunków wodnych na podmokłych obszarach Doliny Noteci, ryzyko fragmentacji korytarza ekologicznego przez infrastrukturę towarzyszącą inwestycji, oraz potencjalne przenikanie substancji z pofermentu do gleby i wód gruntowych w strefie ochronnej obszaru Natura 2000.
Poferment i wody podziemne – na czym polega ryzyko
Ubocznym produktem biometanowni jest poferment, zwany też digestatem. To płynna pozostałość po fermentacji biomasy, bogata w azotany i fosforany. Kiedy trafia do gleby lub wód gruntowych, szczególnie w miejscach, gdzie podłoże jest przepuszczalne, konsekwencje są trudne do szybkiego odwrócenia.
To nie jest abstrakcyjne zagrożenie. Rejon Paterka leży w strefie zasilania lokalnych poziomów wodonośnych powiązanych z Głównymi Zbiornikami Wód Podziemnych, czyli zasobami strategicznymi, objętymi w Polsce szczególną ochroną prawną. Skażenie takich zbiorników to problem nie na lata, lecz na pokolenia.
Transport substratów – ile ciężarówek dziennie przez Paterek
Biometanownia potrzebuje stałych dostaw biomasy. Na podstawie danych z podobnych instalacji pracujących w Polsce szacuje się, że taka inwestycja generuje od kilkudziesięciu do ponad stu przejazdów pojazdami ciężarowymi dziennie. Przez drogi lokalne, projektowane z myślą o ruchu mieszkańców, a nie o obsłudze przemysłowej instalacji. Mieszkańcy Paterka pytają, kto za to zapłaci.
Protest mieszkańców i status postępowania administracyjnego
Wokół planowanej inwestycji zawiązał się wyraźny i zorganizowany sprzeciw. Mieszkańcy Paterka i gminy Nakło nad Notecią uczestniczą w postępowaniu administracyjnym i organizują protesty. Realizacja inwestycji wymaga uzyskania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych wydawanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska oraz Wody Polskie. Według danych dostępnych we wrześniu 2026 roku postępowanie jest nadal w toku. Prawomocnej, ostatecznej decyzji nie wydano.
Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i powstał na podstawie materiałów badawczych oraz publicznie dostępnych danych, aktualnych na dzień publikacji – 9 września 2026 roku.