
Wiesz doskonale, jak chętnie uciekamy do Puszczy Bydgoskiej po ciężkim tygodniu pracy. Ten ogromny las daje nam wytchnienie, ale dla tysięcy gatunków zwierząt jest po prostu jedynym domem. Rozbudowa infrastruktury drogowej często brutalnie przecina ich naturalne terytoria, co prowadzi do groźnego zjawiska fragmentacji siedlisk. Żeby zablokować ten destrukcyjny proces, bydgoski oddział GDDKiA kończy właśnie budowę świetnej inwestycji nad nową trasą S10 między Bydgoszczą a Toruniem. Tworzymy tam potężne, 250-metrowe górne przejście dla zwierząt, znane w dokumentach jako PZGd S10.
Zastępujemy starą i skrajnie niebezpieczną krajową „dziesiątkę” nowoczesną trasą szybkiego ruchu. Zależy nam mocno na płynności transportu, ale robimy wszystko, by ten nowy asfalt nie stał się dla fauny murem nie do przejścia. Budujemy ten wielki ekologiczny wiadukt, żeby dać zwierzętom gwarancję bezpiecznego pokonania bariery i zachować różnorodność biologiczną naszego regionu.
Znaczenie korytarzy ekologicznych dla dużych ssaków
Zastanawiasz się pewnie, dlaczego ładujemy miliony w tak skomplikowane obiekty inżynieryjne. Odpowiedź tkwi w naturalnych cyklach życia mieszkańców puszczy. Korytarz ekologiczny to po prostu zachowany lub odtworzony ciąg siedlisk ułatwiający zwierzynie swobodne wędrówki między większymi lasami. Nowa „eska” przecina puszczę w samym środku, więc bez naszej ingerencji na zawsze zablokowałaby te odwieczne trasy migracyjne.
Odcięcie od dawnych żerowisk, wodopojów i miejsc rozrodczych oznacza dla populacji spadek różnorodności genetycznej i powolne wymieranie. Projektujemy to przejście głównie dla dużych ssaków o ogromnych areałach osobniczych. Puszcza Bydgoska daje schronienie wielu pięknym gatunkom, a należą do nich między innymi:
- dziko żyjące wilki,
- potężne łosie,
- jelenie,
- dziki.
Poprowadzenie drogi bez takich przepraw skazałoby te stada na całkowitą izolację. Zapewnienie ciągłości lasów daje fundament pod mocny i stabilny ekosystem.
Redukcja WVC (Wildlife-Vehicle Collisions) i poprawa bezpieczeństwa
Budujemy te ogromne ekodukty dla natury, ale robimy to też z myślą o ratowaniu ludzkiego życia. Międzynarodowe służby nazywają takie wypadki WVC, czyli kolizjami ze zwierzętami na drogach. Jeśli jeździłeś kiedyś starym odcinkiem między Bydgoszczą a Toruniem po zmroku, na pewno znasz te fatalne statystyki. Tamta trasa zebrała śmiertelne żniwo i doprowadziła do zniszczenia setek samochodów po zderzeniach ze zwierzyną.
Nowa droga drastycznie zmienia tę ponurą sytuację. Zintegrowany system mocnych siatek i fizyczne oddzielenie jezdni wiaduktem obniżają ryzyko tragicznych kolizji niemal do zera. Zwróć jednak uwagę na jeden detal – nawet tak dobra infrastruktura nigdy nie daje absolutnej pewności. Kiedy jedziesz przez leśne tereny, zawsze zdejmij nogę z gazu i wypatruj znaków ostrzegawczych.
Parametry inżynieryjne ekoduktu – jak projektuje się dla dzikiej przyrody?
Skala tego obiektu autentycznie robi wrażenie na każdym na placu budowy. Stawiamy największy ekodukt w Polsce i od początku przyświecał nam jasny cel. Zwierzęta muszą odbierać tę przeprawę jako naturalne i w pełni bezpieczne przedłużenie lasu.
Nasi inżynierowie wybrali sprawdzony kształt klepsydry. Wiadukt ma bardzo szerokie lejki wejściowe, które płynnie zwężają się ku środkowi. Taki układ daje dzikim watahom poczucie przestrzeni i zachęca je do wejścia na betonową konstrukcję bez cienia strachu. Cały proces projektowy nadzorowała bydgoska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Inspektorzy RDOŚ niesamowicie surowo sprawdzali nasze założenia na każdym kroku, a bez ich pomocy budowa tak dobrego korytarza nie doszłaby do skutku.
Zasada ciemni i naturalne podłoże
Żeby ten wiadukt w ogóle działał, musieliśmy wdrożyć zasadę ciemni. Chodzi tu o odizolowanie wrażliwych zmysłów zwierząt od stresu generowanego przez autostradę. Krawędzie uzbroiliśmy w minimum dwumetrowe ekrany przeciwolśnieniowe. Te osłony kompletnie odcinają ryk silników i oślepiające światła reflektorów.
Zwróć uwagę na warstwę użytkową, bo to tutaj dzieje się magia. Na masywny żelbet nasypaliśmy grubo ponad metr ziemi. Dzięki temu mogliśmy posadzić tam lokalne krzewy oraz drzewa i odtworzyć prawdziwe runo leśne. Świetnie maskujemy w ten sposób przed mieszkańcami puszczy fakt, że spacerują po betonie wylanym przez człowieka.
Habituacja zwierząt: Ile potrwa oswajanie się z nowym przejściem?
Przecięcie wstęgi to zaledwie wstęp do wielkiego powrotu natury na swoje tory. Biolodzy określają to zjawisko mianem habituacji. To bardzo powolny proces oswajania się zwierząt z zupełnie nowym, obcym elementem w ich terytorium. Nasza praktyka pokazuje, że nabranie zaufania i regularne deptanie nowego szlaku zajmuje zwierzętom od roku do prawie trzech lat.
Leśnicy z Nadleśnictwa Solec Kujawski zamontują w pobliżu sieć sprytnie ukrytych fotopułapek, żeby na bieżąco analizować efekty tej budowy. Będą monitorować teren bez przerwy i dokumentować spacerujące tam gatunki. Zgromadzone przez nich dane pomogą nam o wiele lepiej projektować takie przejścia na innych drogach w Polsce.
Harmonogram budowy przejścia PZGd i oddania trasy S10
Pytasz pewnie o obecny stan prac na budowie. Rok 2025 ostatecznie zamknął etap najcięższych robót żelbetowych, kładzenia izolacji i nawożenia ton ziemi. Jesienią i przez całą minioną zimę skupialiśmy się na wielkich nasadzeniach roślinności.
Mamy właśnie kwiecień 2026 roku, co oznacza absolutny finisz inwestycji. Lada dzień oficjalnie udostępnimy nową drogę pierwszym kierowcom. Dopiero gdy pod spodem przejadą pierwsze tiry i osobówki, nasz ekologiczny wiadukt zyska pełną użyteczność i zacznie bezszelestnie ratować życie zwierząt i ludzi. Rzuć okiem na krótkie zestawienie parametrów technicznych tej inwestycji:
| parametr inwestycji | szczegóły |
|---|---|
| lokalizacja przejścia | droga ekspresowa S10 (odcinek Bydgoszcz – Toruń) |
| długość ekoduktu | 250 metrów |
| główni spacerowicze | wilki, łosie, jelenie, dziki |
| wysokość ekranów | minimum 2 metry |
| grubość warstwy ziemi | od 1 do 1,5 metra |
| finał budowy | rok 2026 |
Kiedy będziesz następnym razem gnać bezpiecznie w stronę Torunia, spojrzysz na tę porośniętą górę piachu i betonu z zupełnie innej perspektywy.