
W krajobrazie bydgoskiej komunikacji szykuje się spora zmiana, na którą wielu z nas czekało. Po latach dominacji pojazdów marek Mercedes-Benz oraz Solaris, na nasze ulice z przytupem wraca niemiecka klasyka, czyli MAN. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy właśnie domknął formalności i wybrał ofertę złożoną przez MAN Truck & Bus Polska. To dla nas ważny moment, oznaczający nie tylko odświeżenie taboru, ale także wpuszczanie do miasta technologii nowej generacji.
Na początek mówimy o 10 fabrycznie nowych pojazdach. Może nie jest to wymiana całej floty w jeden dzień, ale to wyraźny sygnał, że dywersyfikujemy sprzęt. Cel jest prosty: wysyłamy na emeryturę najbardziej awaryjne jednostki, co bezpośrednio przełoży się na to, że rzadziej będziemy marznąć na przystanku, czekając na autobus, który wypadł z kursu. Poniżej sprawdzamy, czym dokładnie będziemy jeździć między Fordonem a Osową Górą.
Szczegóły przetargu MZK Bydgoszcz – co dokładnie zamówiono?
Zatwierdzony przetarg ZDMiKP Bydgoszcz był konkretny, a oferta MAN najlepiej wpisała się w potrzeby naszego miejskiego przewoźnika. Zamówienie podzielono tak, żeby załatać braki zarówno na zwykłych liniach, jak i tam, gdzie w godzinach szczytu panuje największy tłok.
Do Bydgoszczy trafią:
- 4 autobusy standardowe (klasa MAXI): o długości ok. 12 metrów,
- 6 autobusów przegubowych (klasa MEGA): te 18-metrowe kolosy idealnie sprawdzą się na najbardziej oblężonych trasach.
Ciekawostką jest forma zakupu, bo postawiono na leasing autobusów miejskich, co pozwala na bardziej elastyczne zarządzanie budżetem spółki. Zgodnie z harmonogramem, MZK Bydgoszcz nowe autobusy wprowadzi do regularnej eksploatacji w obecnym, 2026 roku. Przełamujemy więc duopol dostawców i wprowadzamy trochę zdrowej konkurencji na zajezdni przy ulicy Inowrocławskiej.
| Cecha zamówienia | Szczegóły |
|---|---|
| Producent | MAN Truck & Bus Polska |
| Model | MAN Lion’s City (nowa generacja) |
| Liczba pojazdów | 10 sztuk (4 krótkie, 6 przegubowych) |
| Napęd | Miękka hybryda (MAN EfficientHybrid) |
| Termin dostawy | 2026 rok |
Specyfikacja techniczna: MAN Lion’s City nowej generacji
Model, który wkrótce zobaczymy na przystankach, to MAN Lion’s City Bydgoszcz w swojej najnowszej odsłonie. Trzeba przyznać, że te wozy rzucają się w oczy: producent zastosował tu design Smart Edge, więc mamy dynamiczną sylwetkę i wielkie przeszklenia, które poprawiają widoczność. Ale wygląd to nie wszystko.
Najważniejsza zmiana zaszła pod maską: zamiast zwykłego diesla, mamy tu tzw. miękką hybrydę. To świetny kompromis między nowoczesnością a sprawdzoną mechaniką, która musi sobie poradzić z naszymi zimami i trudnymi podjazdami na górny taras miasta.
System MAN EfficientHybrid i technologia UltraCap
To, co wyróżnia te autobusy hybrydowe MAN, to sprytne zarządzanie energią dzięki modułowi MAN EfficientHybrid. Inżynierowie z Monachium nie wsadzili tu ciężkich baterii chemicznych, z którymi potem jest problem przy utylizacji.
Zamiast nich, pojazdy wykorzystują innowacyjną technologię UltraCap, czyli zestaw superkondensatorów na dachu. Jak to działa w praktyce?
- rekuperacja: podczas każdego hamowania (na przykład przed Rondem Jagiellonów) energia kinetyczna zamienia się w prąd i trafia do kondensatorów,
- wspomaganie: ten zgromadzony prąd jest od razu używany przy ruszaniu, wspierając silnik spalinowy w momencie największego wysiłku,
- funkcja Start-Stop: na postoju silnik spalinowy gaśnie automatycznie, więc stojąc w korku, nie hałasujemy i nie trujemy.
Dla nas, pasażerów, oznacza to płynniejszą jazdę bez szarpnięć, a dla przewoźnika: realne oszczędności na paliwie i mniejsze zużycie silników.
Ekologia i norma Euro 6e – czy to koniec kopcących autobusów?
Nowoczesny transport publiczny Bydgoszcz po prostu musi być czystszy. Nowe nabytki spełniają rygorystyczną normę Euro 6e. To obecnie najostrzejszy standard dla pojazdów spalinowych w Europie.
Jeśli porównamy to do wycofywanych modeli, różnica jest kolosalna. Nowe silniki emitują śladowe ilości tlenków azotu i cząstek stałych. Dzięki systemom oczyszczania, powietrze wylatujące z rury wydechowej bywa czystsze niż to, które silnik zassał w centrum miasta. Spacer wzdłuż Jagiellońskiej czy Gdańskiej powinien być dzięki temu nieco przyjemniejszy dla naszych płuc.
Strategia wymiany taboru w Bydgoszczy
Zakup tych 10 MAN-ów to część większej układanki, jaką jest wymiana taboru MZK Bydgoszcz. Nasz cel jest jasny: musimy wyeliminować z ruchu najstarsze, awaryjne jednostki. Mowa tu głównie o wysłużonych Mercedesach Citaro I generacji, które pamiętają jeszcze początek wieku.
Nowe wozy to też skok jakościowy w środku. Będziemy mieć wydajną klimatyzację, nowoczesną informację pasażerską i porty USB do ładowania telefonów. ZDMiKP coraz wyżej zawiesza poprzeczkę w przetargach, więc to, co dekadę temu było luksusem, dziś staje się u nas standardem.
Czekacie na przejażdżkę nowymi MAN-ami? Dajcie znać, co sądzicie o powrocie tej marki do Bydgoszczy!