
Dla strategów wojskowych Via Pomerania to kluczowy korytarz logistyczny łączący port w Ustce z bydgoskim węzłem, ale dla nas – kierowców – to wciąż głównie marzenie o płynnej jeździe. Choć zagrożenie ze Wschodu wymusza inwestycje w infrastrukturę podwójnego zastosowania, geopolityka często przegrywa z kalkulatorem w ministerstwie. Wciąż zadajemy sobie to samo pytanie: kiedy realnie pojedziemy nową trasą?
Mamy styczeń 2026 roku. Patrząc na dokumenty takie jak RPBDK 2030 (Rządowy Program Budowy Dróg Krajowych), widać wyraźny zgrzyt między oczekiwaniami mieszkańców Pomorza i Kujaw a rzeczywistością. Jako lokalny portal sprawdzamy, czy argumenty o bezpieczeństwie narodowym cokolwiek przyspieszyły i czy nasze miasto zyska wreszcie szybkie połączenie Bydgoszcz-Ustka.
Czym jest Via Pomerania? Koncepcja vs. Rzeczywistość Budżetowa
Jeśli szukacie hasła „Via Pomerania” w oficjalnych tabelkach GDDKiA, możecie się rozczarować. Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze: Via Pomerania to nazwa koncepcyjna korytarza (głównie w śladzie DK25 i DW212), a nie jeden spójny projekt z zaklepanym finansowaniem. Nie ma centralnego budżetu na ekspresówkę od Bydgoszczy do Bałtyku.
Zamiast tego mamy mozaikę remontów i łatania dziur. Politycy rysują linie na mapach, ale w papierach resortu priorytetem są wciąż główne autostrady. Nasz korytarz północ-południe pozostaje w sferze postulatów, a nie miliardowych kontraktów na autostradę.
Dlaczego korytarz nie znalazł się w RPBDK do 2030 roku?
Odpowiedź jest bolesna: cyferki się nie spinają. Wskaźniki efektywności ekonomicznej są bezlitosne, a w kolejce po pieniądze wygrywają trasy strategiczne dla całego kraju, jak choćby kluczowa dla nas S10 czy budowa S11.
Modele ruchu GDDKiA są nieubłagane: na północy, zwłaszcza koło Bytowa czy Miastka, ruch cywilny jest po prostu za mały na drogę klasy S o przekroju 2×2. Inżynierowie twierdzą, że wystarczy nam standard GP (główna ruchu przyspieszonego). Efekt: zamiast wielkiej budowy, dostajemy strategię „małych kroków”, czyli obwodnice i punktowe poszerzenia.
Argument Militarny: NATO i Infrastruktura Podwójnego Zastosowania
Wojna na wschodzie zmieniła optykę i nagle trasa Bydgoszcz-Ustka stała się ważna dla generałów. Wchodzi tu temat Military Mobility NATO. Droga łącząca bydgoskie zaplecze (w tym JFTC) z poligonem i portem w Ustce musi wytrzymać transport ciężkiego sprzętu wojskowego.
Mówimy o tzw. infrastrukturze podwójnego zastosowania. Mosty muszą udźwignąć czołgi Abrams czy haubice Krab, które ważą o wiele więcej niż zwykły TIR. Stare obiekty inżynieryjne na starej DK25 często nie dają rady.
Uwaga jednak na mity: NATO nie zafunduje nam ekspresówki. Fundusze z programu CEF mogą dorzucić się do wzmocnienia wiaduktu czy rampy, ale nie wyręczą polskiego budżetu. Wojsko to potężny argument, ale nie czarodziejska różdżka.
DK25 jako kręgosłup Via Pomerania – Realizacja Metodą Małych Kroków
Skoro nie ma nowej eski, musimy polubić się z drogą krajową 25. To ona jest fizycznym kręgosłupem tej trasy. Nie będzie wytyczania szlaku przez dziewicze lasy, będzie modernizacja tego, co mamy. Ratunkiem jest Program 100 Obwodnic, który ma wyrzucić tranzyt z rynków miasteczek.
Kluczowe inwestycje w toku: Obwodnice Kamienia i Sępólna Krajeńskiego
Dla nas najważniejsze jest to, co dzieje się na północ od Bydgoszczy. Wreszcie coś drgnęło w sprawie wąskich gardeł, czyli obwodnicy Kamienia Krajeńskiego i Sępólna. Każdy, kto jechał latem nad morze, wie, jaki tam jest dramat.
Obecnie, w perspektywie lat 2024–2026, trwają tam intensywne prace. Choć to inwestycje punktowe, wyeliminowanie tych korków gigantycznie poprawi płynność jazdy na DK25.
Skutki Wykluczenia Komunikacyjnego dla Pomorza Środkowego
Brak dobrej drogi to nie tylko problem logistyków w mundurach, to dramat gospodarczy. Bytów, Człuchów, Chojnice – te miasta walczą z wykluczeniem komunikacyjnym. Leżą w „białej plamie”, daleko od A1 czy budowanej S6.
Inwestor nie postawi fabryki tam, gdzie dojazd zajmuje wieki. Dla mieszkańców to też kwestia bezpieczeństwa: wąsko, brak poboczy i tranzyt pod oknami sprzyjają wypadkom.
| Obszar analizy | Status na rok 2026 |
|---|---|
| Charakter projektu | Koncepcja korytarza (głównie DK25), brak statusu jednolitej drogi S |
| Finansowanie | Krajowe (modernizacje), punktowe wsparcie wojskowe (CEF) |
| Kluczowe inwestycje | Obwodnice Kamienia Krajeńskiego i Sępólna Krajeńskiego |
| Perspektywa budowy „S” | Realna dopiero po 2033 roku |
Podsumowanie: Czy Via Pomerania powstanie do 2033 roku?
Powiedzmy to wprost, bez politycznego mydlenia oczu: pełna droga ekspresowa w tym śladzie nie powstanie w tej dekadzie. Szanse na standard zbliżony do „S” pojawiają się dopiero po 2033 roku, o ile zmienią się rządowe priorytety.
Na razie zostaje nam lifting DK25 i walka o środki zewnętrzne na infrastrukturę wojskową. Każdy kilometr nowego asfaltu cieszy, ale na „autostradę do Ustki” poczekamy jeszcze bardzo długo.
Chcesz wiedzieć, kiedy znikną kolejne korki na trasie? Zapisz się na nasz newsletter, a damy Ci znać o postępach prac.